Patelnia stalowa przed pierwszym użyciem. Warto specjalnie ją przygotować, aby dobrze spełniała swoją rolę

Stek usmażony na patelni stalowej smakuje doskonale.

Po wielu latach używania patelni z najróżniejszymi powłokami nieprzywierającymi wróciliśmy to klastycznej patelni ze stali nierdzewnej i po prostu zachwyciła nas jej prostota i potencjał kulinarny. Aby jednak w pełni spełniała swoje zadanie, przed pierwszym użyciem warto specjalnie ją przygotować.

Nowa patelnia stalowa.

Patelnia stalowa jest tylko czystym metalowym odlewem, niczym więcej. To dokładnie taka patelnia, jakiej używały nasze babcie, a dziś robią to przede wszystkim profesjonalni szefowie kuchni, co już o czymś świadczy.

Ciągle sporo mówi się o możliwej szkodliwości powłok teflonowych, szczególnie, jeśli są uszkodzone, a niestety często ma to miejsce. W przypadku patelni stalowych nie ma tego problemu. Są one odporne na zarysowania, można skrobać po niech nawet metalową łyżką. O ile patelnia ma stalowe ucho, a prawie wszystkie mają, bez przeszkód można używać jej także w piekarniku. Kupiona raz, starcza na długie lata, właściwie nie sposób jej zniszczyć.

Wady? To przede wszystkim wyższa przywieralność niż w przypadku patelni teflonowych czy ceramicznych, jednak wcale nie musi być to problemem, wręcz przeciwnie – zaletą. Niektóre potrawy właśnie na patelni stalowej odsłaniają całe swoje bogactwo. Jeśli już zapragnęliście taką mieć, pamiętajcie, że po zakupie należy ją w specjalny sposób zahartować. Dopiero wtedy pokaże pełnię swoich możliwości.

Dzięki zaharowaniu na powierzchni stali wytworzy się cieniutka powłoka, dzięki której potrawy będą znacznie mniej przywierać. Im dłużej później patelnia będzie używana, tym powłoka stanie trwalsza. Na patelni stalowej bez problemu przygotujecie nawet jajko sadzone czy naleśniki, choć w tym przypadku odpada smażenie beztłuszczowe. Za to pozbędziecie się rozterek dotyczących teflonu. Ok, a więc właśnie w waszej kuchni pojawiła się piękna, błyszcząca patelnia stalowa. Co dalej?

Najpierw musimy pozbyć się powłok naniesionych w fabryce. Patelnię dokładnie umyj gąbką z płynem do naczyń, wypłucz, napełnij wodą, postaw na kuchence, doprowadź do wrzenia, gotuj przez 10 minut. Wodę wylej.

Patelnia wypełniona gotującą się wodą.

Kolejny krok, wygrzewanie – patelnię osusz, ponownie postaw na włączonej kuchence, wsyp tyle soli, aby powstała około 2 cm warstwa. Trzymaj na pełnej mocy przez kolejne 10 minut. W tym czasie stal zacznie zmieniać kolor na beżowy lub brązowy, to zupełnie prawidłowe. Wyłącz palnik, pozostaw na około pół godziny, usuń sól, patelnię przetrzyj ręcznikiem papierowym.

Wygrzewanie solą.
Po wygrzewaniu stal zmieniła kolor.

I wreszcie pierwsze smażenie – na patelnię wlej około 2 cm oleju lub oliwy (tłuszczu o wysokiej temperaturze dymienia), dobrze go rozgrzej, wyłóż plasterki ziemniaków, aby pokrywały całą powierzchnię. Smaż aż mocno się zrumienią, przewróć i ponownie mocno zrumień, wyłącz ogień, pozostaw do całkowitego wystudzenia, ziemniaki wyrzuć, olej odlej, przetrzyj papierowym ręcznikiem.

Pierwsze smażenie.
Patelnia stalowa po zahartowaniu – gotowa do użycia.

Patelnia wygląda teraz zupełnie inaczej niż nowa, zmieniła kolor, pojawiły się przebarwienia stali. Jest już gotowa do użycia. Od razu przyrządziliśmy na niej steka, który wyszedł doskonały.

Jak myć patelnię? Naszą po użyciu zazwyczaj tylko przecieramy papierowym ręcznikiem, potem płuczemy pod ciepłą wodą i ponownie wycieramy. Wówczas powłoka najlepiej się utrzymuje. Patelnię stalową można też jednak myć gąbką z płynem do naczyń, a w niektórych sytuacjach jest to wręcz konieczne. Nie zalecamy natomiast mycia w zmywarce, gdyż wówczas poddawana jest ona długotrwałemu działaniu silnego detergentu, który może osłabić właściwości powłoki.

Po umyciu patelni najlepiej nagrzać ją przez chwilę, po czym wlać kilka kropel oleju i rozprowadzić go przy pomocy papierowego ręcznika. Po takim zabiegu spokojnie może wylądować w szafce kuchennej.

2 KOMENTARZE

  1. Tego typu „przygotowanie” patelni z solą/obierkami ziemniaków robi się przy patelniach „cygańskich” czyli ze stali węglowej. Na zdjęciu jest patelnia ze stali nierdzewnej którą można wygrzać po prostu podgrzewając sam olej.

    • Zgadzam się; dodatkowo patelnia ze zdjęć wygląda na wykonaną z blachy, nie odlewaną.
      Innym wątpliwym dla mnie zwyczajem jest smarowanie patelni olejem przy chowaniu do szafki – o ile jest to korzystne przy stali węglowej, to przy stali nierdzewnej kontakt z powietrzem jest konieczny do odnowienia tzw. warstwy pasywnej – powłoki z tlenków chromu, dzięki której stal ta jest z definicji „nierdzewna”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj